Te świetne rysy Chwi-łtka może ujawniają się w jego pismach sporadycznie, bo fragmenty, cyto-Wtine przez Estreichera, raczej leją wodę na młyn krytyków Chwistka, których Autor biografii rzetelnie przytacza. Ich zarzuty, to nieudolność, niedopracowanie problemów (s. 25), tani optymizm, ględzenie i rozwiązłość myśli (tak naturalnie pisze Witkacy, s. 248), niepohamowany emocjo-iwlizm, nieład psychiczny, rozszczepienie umysłowości na sferę mechaniki logicznej i sferę chaotycznych poglądów ogólnych, nieodróżnianie zadań i metod nauki od zadań i metod filozofii (s. 244). Wydaje się, że te zarzuty,
I
tcwuie słuszne, ujawniają mimo woli podstawową wartość Chwistka, Uóra tak interesuje jego zwolenników dzisiaj: odważne, choć nie zawsze świadome, zapuszczanie się w sfery graniczne między różnymi dziedzinami działalności umysłowej i artystycznej: czasem z takich wypraw przywozi się nieudane hybrydy, czasem jednak - odkrycia. Objaśnienia Estreichera nie mówią wyraźnie, co właściwie przywoził Chwi-?h'k, budzą natomiast szereg dalszych pytań. Dlaczego realistami tout rnurt nazywa Autor filozofów, ?rozumiejących materię jako wielość do-mian zmysłowych" (s. 131)? Czy cztery rodzaje rzeczywistości Chwistka u tym, co się określa jako ?aspekty" lub raczej tym, co nazywają ?struk-! u racjami" (dwa szpetne terminy), czy może - jak zauważył Witkacy - łunówią tylko bezprawne przeniesienie na teren ontologii Chwiśtkowych ?lypów logicznych"? Chwistek, ciągle wracając do problemu wielu rzeczywistości, toczy sam z sobą dziwny, mglisty spór o uniwersalia: jest chyba nominalistą, ale nominalistą hamletycznym. Neo Angin | samodoskonalenie kurs |
|